piątek, 12 czerwca 2009

dilemma

Patrzymy na siebie przez opakowanie już jakiś czas. Jestem bardzo ciekawa artykulacji 'Jazz Baby'. Poza tym ma ładne dłonie i paznokcie. Trochę się nawet przyzwyczaiłam do wklęsłości twarzy, teraz drażni mnie 'zadużość' górnej części głowy i dziwne brwi. Ciekawe, czy czarny strój pofarbował plastik. Zaczynam rozumieć osoby, które mają po dwa egzemplarze tych samych lalek - jeden w pudełku, jeden rozpakowany. Z tonerkami jest łatwiej - opakowanie otwiera się szybko, rozwiązuje kokardki i po 'problemie'.

2 komentarze:

  1. niestety, tak to jest z lalkami mattela- nie da się wyjąć tak, aby nikt nie zauważył;)na pocieszenie powiem, że to problem większości kolekcjonerów- wyjąć czy nie, oto jest pytanie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre określenie: 'wyjąć tak, żeby nikt nie zauważył' - tego mi właśnie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)