wtorek, 30 marca 2010

allegra


Poznajcie Alegrę!


Cincialegra to mój pierwszy (duży) Pullip. Byłam bardzo ciekawa tych koreańskich lalek, szczególnie ich oczu. Na żywo wciąż stanowią dla mnie ciekawostkę, ale się przyzwyczajam.
Ogólnie lalka fajna, choć mam zastrzeżenia do ubrania. Po obejrzeniu zdjęć nie spodziewałam się fajerwerków, ratują je nieco moje ulubione kropki i falbanki, ale nie da się z nim wiele zrobić. A buty są naprawdę za duże, spadają ze stóp i żadne skarpetki czy rajstopy (które nawiasem mówiąc mogłyby się pojawić w komplecie) by tu nie pomogły.

Ciałko zgrabne, tylko dłonie i stopy nie za bardzo mi się podobają. Pewnie przez porównanie z Momoko, u których te fragmenty są wg mnie dużo ładniejsze i bardziej proporcjonalne (tak wiem, że to nie jest lalka 'proporcjonalna'). Kolana na zdjęciach wyglądały na takie, które będą się zginać bardziej niż 90 stopni, ale tak mają tylko pulipowe łokcie. Dobre i to, choć liczyłam na większe podobieństwo do ciałka Obitsu.

Właściwie z całej lalki najciekawsza jest głowa. A najbardziej podobają mi się jej oczy - ruchome gałki ze srebrnymi źrenicami i zamykane powieki z rzęsami. Dużo daje lalce posiadanie oddzielnych, nie namalowanych oczu.






Olaboga! A cóż to takiego?

4 komentarze:

  1. piękne ma oczyska i bardzo romantyczną fryzurę. ciałko wygląda na zbliżone do momokowego a główka to cały urok tego typu laleczek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tułów jest drobniejszy od momokowego, uda - szersze. Niedługo je porównam fotograficznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma prześliczny kolor oczu i ust. I jeszcze ta świetna fryzura.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)