czwartek, 18 listopada 2010

cardboard furniture


Pogoda jest taka, że tracę nadzieję na dobre zdjęcia. A oświetlenie sztuczne w moim roomboxie pojawi się nieprędko. Pomyślałam jednak, że pokażę nowe elementy.
Dodałam listwy przypodłogowe i przysufitowe oraz karnisz. Zasłonek jeszcze nie ma, za to powiesiłam firanki - gaza wygląda w miarę delikatnie, ale trochę odstaje (będę szukać czegoś lepszego). Meble nie skończone - sofa i fotel dostaną tapicerkę, a komodę pomaluję albo okleję.

10 komentarzy:

  1. Widać, że roombox zaczyna tętnić życiem. Coś się mocno zaczyna dziać, piękne mebelki.

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwsze meble i goście widzę. Super

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie to takie 'szkicowe' ustawienie. Przymierzam różne elementy.
    A na parapetówkę zapraszam już niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może spróbuj bez firanek, one jednak też zasłaniają światło i bez nich wygląda jakoś mniej ciasno. Rolety mogłyby ładnie wyglądać.. ale ja w ogóle jestem przeciw firankom, kojarzą mi się z wiecznym zapachem kurzu i jakąś taką ciotkowatością :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale firanki są przytulne! :) Prawdopodobnie zmniejszę ich obfitość i długość.
    Nie robię tego roomboxa, żeby skończyć i już nic w nim nie zmieniać. Wtedy faktycznie mogłoby być dużo kurzu ;) Zakładam raczej ciągłe eksperymenty, więc pewnie będzie i wersja bez firanek.

    Dodam jeszcze, że nie zależy mi na (optycznym) powiększeniu tego wnętrza. I tak zajmuje mi pół stołu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. to na reszcie stołu możesz zrobić taras :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale masz roombox!!!!! tak zaczynają mi sie podobać mebelki i pokoiki ze myśle o zrobieniu czegoś .Czy nie bedzie tajemnicą powiedzenia ,czego uzywasz do zrobienia foteliku kanapy..itp?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)