niedziela, 31 lipca 2011

windy beach

Fotografowanie takich lekkich lalek jak Momoko na wietrznej plaży to ciężka sprawa.



6 komentarzy:

  1. tylko plaża jest o tyle dobra, że zawsze można je troszkę w piasek wkopać :)

    mi się marzy sesja na plaży ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, ale Was wywiało czyżby nad morze ? czy nad WIsłę ? fajne foty. A wiesz, że MIracle wróci do mnie ? ale się cieszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna sesja! Nie mam lalki Momoko, ale muszę pomyśleć o niej, bo ma bardzo ładną buzię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny krajobraz na zdjęcia, taki trochę nierealny. Jakby znalazła się na obcej planecie... I te cienie...
    Bardzo podoba mi się nastrój tych zdjęć!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ruda-mysz, właśnie na drugim zdjęciu trochę ją wkopałam, ale nie wygląda to bardzo naturalnie ;)

    Aniarozella, to zdjęcia z gdańskiej plaży. Również się cieszę, że będziesz miała znowu taką sympatyczną Momokę :)

    Karina, dziękuję i polecam.

    Monochrome, dziękuję. Możliwe, że też czułabym się obco na sześć razy za dużej plaży ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnie zdjęcie rządzi :-)))
    Ja jakis czas temu próbowałam robić zdjecia w Rewie... Blythe padała na twarz i mogłam ją albo trzymac w ręku, albo posadzić na piasku, stać za nic nie chciała...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)