poniedziałek, 13 sierpnia 2012

BLS 13 lato






Grunt to mieć w domu zapas plażowego piasku :-)

17 komentarzy:

  1. Pomysł świetny, a klapeczki cuudne, wiem, bo mam od Ciebie kilka par :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne!
    Ale potem będą miały biedusie reumatyzm piaskowy i skrzypienie w kolanach.
    Nie ma jak Momoki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Klapeczki są cudne!!! Sama je robisz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale plaża! Mniodzio. Klapki są ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe super te klapki! Pomysł również fajny i zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Klapki i plażowy piasek to symbole lata- super zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super zdjęcia i świetne klapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne! :)
    Genialne klapeczki... I zazdroszczę piasku... :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne :) Chyba też muszę z wakacji przywieźć sobie worek piasku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, klapeczki! jakie ładne! sama je zrobiłaś?
    posiadanie zapasu piasku jest genialnym pomysłem ! ja co najwyżej mogłabym zrobić zdjęcia w kocim żwirku XD

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję :)

    Klapki robiłam sama, całkiem przyjemnie się je wytwarza. Moje ulubione to te z lewej.

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie! do tej pory myślałam, że tylko ja trzymam worek piasku z plaży w domu !!!!!! (od razu czuję się lepiej! ;)

    Zdjęcia z "bardzo lalkowego sierpnia": świetne! Moje ulubione to "kalosze w herbacie" i "klapki w piasku". Piękna gama kolorów!!!
    Szkoda, że się nie załapałam na ten projekt :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Udało Ci się uchwycić letni klimat :D:D I naprawdę robione w domu? Naprawdę? Dałam się nabrać, myślałam że to prawdziwa plaża :<

    OdpowiedzUsuń
  14. Zakopywanie się w plażowym piasku to jedna z moich ulubionych, dziecięcych zabaw.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękiuję za komentarze :)

    Monochrome, liczę na Ciebie przy następnym 'wyzwaniu fotograficznym'! :) A daleko masz do plaży? Ja wprawdzie na najbliższą jadę pół godziny samochodem, ale (taki nieduży) woreczek piasku bywa przydatny :) W ogóle lubię trzymać w domu różne 'niezbędne' rzeczy...

    Reiha, strasznie mi się nie chce wynosić lalek, aparatu, statywu i rekwizytów w plener, więc niech moje 'lenistwo' będzie gwarancją tego, że zdjęcia robiłam w domu ;) Poza tym Momoko są bardzo lekkie, a na plaży rzadko zdarza się, żeby nie wiało.

    Valhalla, ja nie dałabym zakopać, ewentualnie lekko przysypać (ale żebym mogła się ruszać)... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)