piątek, 30 listopada 2012

LPS Blythe








Ostatnio pożyczyłam LPS Blythe. Całkiem sympatyczna lalka, choć prawie bez artykulacji (Polly Pocket, które są podobnej wielkości, mają zginane kolana). Fajnie, że jej głowa rusza się we wszystkich kierunkach. Podobają mi się jej 'hipnotyzujące' oczy i zdejmowane mikrobutki. Nie wiem, jak się nazywa ten model, oryginalnie ma żółty nieprzemakalny płaszczyk i kaloszki. I zaskakująco miniaturową sukienkę z falbankami, zapinaną z tyłu na rzep! Pamiętam, że kiedyś bardzo się zdziwiłam, ze można szyć (przy pomocy maszyny) ubranka w skali 1:12. Ciałko tej blajtki jest dużo mniejsze i przyznaję, że nie miałam cierpliwości, żeby wszywać tam jakiekolwiek zapięcie, ale udało mi się zrobić jej ubranko. A raczej ubraneczko :-) Oraz szybko kilka mebelków, które powędrują do właścicielki tej blajtki. Kupiona dawno filiżanka jest w skali 1:12.

5 komentarzy:

  1. Mebelki urocze! Słodko wygląda Paskuda na stercie poduch.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dalej jak wczoraj oglądałam Little Dala osadzonego na ciałku Azone. Prześliczna hybryda. Zobacz na forum DP zdjęcia z poznańskiego meeta.
    Mebeli prześliczne, szczególnie foteliki mnie zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
  3. mebelki pierwsza klasa, a lala urocza :D

    OdpowiedzUsuń
  4. uroczo wygląda ta blondi - a buciki pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)