wtorek, 11 grudnia 2012

bombon





Dzisiejszy post jest 'sponsorowany' przez Imago, której pięknie dziękuję za obdarowanie mnie regionalnym przysmakiem :-) Momoko na talerzu ma kopalnioka, śląski cukierek o oryginalnym wyglądzie i - jak się doczytałam w składzie - pewnej zawartości węgla roślinnego (w roli barwnika).
W pierwszej chwili myślałam, że taki czarny cukierek to z lukrecji, ale okazało się, że charakterystyczny smak nadają mu anyż, dziurawiec, melisa i mięta. Imago, pozdrawiam Cię serdecznie!

6 komentarzy:

  1. Cieszę się, że dotarły! Smacznego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cukierek w tej skali prezentuje się jak piernik oblany gorzką czekoladą:) Również życzę smacznego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twoje zdjecia! no, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ten cuks słodko wygląda *w* Ja jakaś dziwna jestem ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzisiaj mam jeszcze większy niż zwykle problem z wyrażaniem myśli, więc to co napiszę, może być ciut dziwne.
    Podoba mi się układ poziomych pasów na pierwszym zdjęciu, tych zaczynających się od paska na bluzce, a kończących na spódnicy. Tutaj powinnam skończyć, ale podoba mi się jeszcze to, jak w miarę zdjęć wyłania się z nich... taca (wyłanianie się tacy brzmi naprawdę głupio...) Zauważyłam ją dopiero na trzecim zdjęciu, myślałam, że to wzorzysta sukienka. Widać nie tylko z pisaniem jest u mnie źle :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję :)

    reiha, Ty chyba lubisz Pratchetta :-) (ta wyłaniająca się taca... ) . A z pisaniem u Ciebie dobrze, bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)