niedziela, 2 grudnia 2012

something red





Dla odmiany nie mebelki :-)

6 komentarzy:

  1. Zajrzałam, bo bardzo zaintrygowało mnie pierwsze zdjęcie :D
    Super jest to coś, miałam kiedyś szal z tego, uwielbiałam podobnie się nim bawić ;)
    Momoko ma fajne legginsy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam :-) Mam do Pani sprawe ..... chcialam zamowic ..roombox :-)!!!! Czy jest szansa ???Zakochalam sie w tym cudenku i spac po nocach niemoge ;-O
    Moj email- ewelinaszczurko@yahoo.com prosze o kontakt !!!
    Pozdrawiam i dziekuje !
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne zdjęcia, jak dobrze, że mam swój roombox od Ciebie, bo musiałabym się troszkę z zzzzzazdrości skręcać na widok tego ślicznego Twojego.

    OdpowiedzUsuń
  4. ajatoco, to coś to taka ozdoba na włosy, służyła chyba do nakładania tego na kok, nigdy tego nie używałam zgodnie z przeznaczeniem (znalazłam przy okazji porządków i spodobała mi się 'kudłata tkanina'). Ciesze się, że pierwsze zdjęcie spełniło swoją rolę :)

    Lalki Emmy, jest szansa :) Odpisałam na mejla.

    Aniarozella, dziękuję, trochę eksperymentowałam z aparatem. Na powyższych zdjęciach to właściwie nie roombox, a taka 'ścianka fotograficzna' zrobiona na potrzeby zdjęć do Etsy, w tym przypadku z dwiema 'podłogami' ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)