środa, 16 stycznia 2013

aksamit




Kilka metrów kwadratowych kremowego aksamitu w tle miało być 'śnieżnym krajobrazem', ale na zdjęciach wyszło jak zwykła draperia (zwłaszcza że ten 'śnieg' ma trochę za ciepły odcień). To niech będzie po prostu: na zdjęciach powyżej Momoka na tkaninie na moje przyszłe pokrowce na krzesła.

7 komentarzy:

  1. Ta kreacja w takim rozmiarze to mistrzostwo świata.
    Jak cudnie leży!
    Czym odszyty jest dekolt?
    Czy przedni szew jest tylko ozdobnmy, czy modelujący?

    OdpowiedzUsuń
  2. Draperia całkiem przyjemna, mnie się podoba. Kreacja i połączenie kolorów jest śliczne. Idę zobaczyć do sklepiku na ceny, moim Momokom coś by się przydało od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gackowa, namęczyłam się z ta sukienką. Dekolt jest odszyty cieniutką bawełną, a że szara tkanina jest dość sztywna, to dodałam jeszcze szew po wierzchu. Przedni środkowy szew jest modelująco-ratunkowy :) Cała góra wyszła mi za szeroka, więc ją ciachnęłam na środku i znowu zszyłam :) U mnie szycie to jest ciągły eksperyment ;)

    Aniarozella, zapraszam do zgłoszenia się najpierw po 'polską cenę'. Tej sukienki nie ma na Etsy, może być w promocji dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo szycie to zawsze jest eksperyment. Ciało, nawet lalczyne, jest nieskończenie bardziej skomplikowane, niż płaska tkanina. Prasowanie zrobiło cuda z tym żakietem. I ze spódniczką. :-)

      Usuń
  4. Bardzo ładne ubranko i sliczna Momoko :D Co do sniegu, niestety nie jest łatwo zrobic naturalnie wyglądający, sama ostatnio nad tym siedziałam długo >.<

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę umiejętności szycia tak pięknych ubrań :)
    dolls-way.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj zazdroszczę Twej Momoko tego kostiumu!
    Sama chętnie bym się tak ubrała!
    A jeśli chodzi o rożne zjazdy ;) to Wszystko jest możliwe!
    Jeździmy, uczymy się, zbieramy doświadczenia i po cichu planujemy polską edycję ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)