niedziela, 24 marca 2013

LML 4 kot






Nie mam na stanie kota żywego, ale po dłuższym przeszukiwaniu różnych pudełek udało mi się wygrzebać kota Nikki. Jest to miniaturowa wersja 'kotolalki' firmy Sekiguchi o tym samym imieniu. W serii jest jeszcze dziewczynka Odeco. Dostałam je kiedyś jako gratis do Momoko.

9 komentarzy:

  1. Cudny kiciuś!!! Chciałabym takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W pierwszej chwili myślałam, ze to manekineko! Bardzo fajny kotek, odpowiedni wielkością dla Pullipa :D

    OdpowiedzUsuń
  3. i jeszcze chciałam podziękować ci za fajną zabawę, choć nie brałam udziału od początku, ale i tak było fajnie :) Z niecierpliwością czekam na kolejną ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej podoba mi się się ostatnie zdjęcie.Wygląda jakby mówiła "Razem z kotkiem mówimy papa lalkowemu marcowi"

    I ta jej skupiona mina;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję wszystkim za komentarze :)

    jewel snake, ten kot ma trochę dłuższy ogon od manekineko. I niestety może tylko kręcić głową, ręce/łapy ma nieruchome (więc nie przyciągnie mi czytelników, hehe). Ale jak na pięciocentymetrową zabawkę to i tak nieźle :)

    makarrena, również dziękuję za udział i zapraszam wkrótce!

    Natalia Tadra, taki sposób trzymania kota wynikł ze słabej artykulacji Blythe. Na przykład Momoko mogłaby go przytulić. A Blythe, żeby pokazać odpowiednio swój 'rekwizyt', podniosła go na taką wysokość, że faktycznie wygląda trochę jak z pacynką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny kiciuś. Malutki, ale precyzyjnie wykonany.

    Maveriko, dziękuję za kolejną fajną inicjatywę jaką był Lalkowy Marzec Linkowy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)