wtorek, 24 czerwca 2014

momoko groovy baby

momoko doll groovy baby


momoko doll groovy baby

momoko doll groovy baby


Zapomniałam o tej lalce w kwietniu, a nadawałaby się idealnie do tematu grzywka. Jej bardzo gęste włosy są jednak także problemem. Przycięłam jej boki grzywki, ale chyba jeszcze popracuję pęsetą nad ostatecznym kształtem tej fryzury z przodu. Z tyłu włosy Groovy Baby są oryginalnie związane w koński ogon, który jest dziwnie zwinięty i wygląda jakoś tak nieproporcjonalnie. Widziałam kiedyś na Flickrze Groovy Baby z krótkimi włosami, wyglądała super, ale nie wiem, czy udałoby mi się ją tak ostrzyc. Ewentualne nieudane strzyżenie musiałoby się skończyć rerootem, a tego nigdy nie robiłam i niespecjalnie mam na to ochotę. Może na początek rozmontuję jej ten kucyk... Co radzicie? :-)
 

15 komentarzy:

  1. Raczej rozmontować i przeczesać. Robiłam reroot Momoko raz i nigdy więcej! Nie wiem jak ten model - mój to kamienny łeb. Wszywanie włosów to był koszmar!
    Przycięta grzywka wygląda dużo lepiej i wystarczy uczesać zwyczajny kucyk, żeby było ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Groovy Baby ma twardą głowę. Większość Momoko, z którymi miałam do czynienia miała głowy z tego twardego tworzywa. Miękkie trafiają się rzadko i są wprawdzie lepsze do rerootu, ale twarze wyglądają moim zdaniem gorzej.
      Dzięki za rady :)

      Usuń
  2. Hi, maybe you can try a bit of hair balm? I can imagine that you don't want to reroot, it sounds horrible to do (I saw a tutorial once and thought: never will I attempt this ^_^). I Love the dress by the way!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, thank you, I will try a hair balm or hair spray.

      Usuń
  3. Jedna Momoko od drugiej różnią się tylko fryzurami. Te fryzury są bardzo starannie zaprojektowane i wykonane, nie psuj jej, jak nie możesz na nią patrzeć to mi ją sprzedaj ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makijażem też się różnią. Zapomniałam napisać, że uwielbiam jej zielone oczy :-)

      Usuń
  4. Ja tez bym zostawila....fajna ma fryzurke.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie podejmuję się dawać rad, bo nie mam doświadczenia z Momoko. Lalka jest śliczna z tą przyciętą grzywką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest przecudna. Jej oczy urzekają. Włoski wyglądają ładnie i skromnie, wydaje mi się, że przeczesanie wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie dobrana kolorystyka kreacji do ciemnej zieleni jej oczu :) Czarująca!

    OdpowiedzUsuń
  8. choć ma mnóstwo uroku z grzywką własnie i kucyku - taka grzeczna uczennica - może warto trochę ją wyczochrać? zawsze jakiś grzebyk i nowa gumka z kokardką się chyba znajdzie?
    piękności - to lala, na którą już dawno zachorowałam i wciąż nie odchorowałam - ponoć pomaga okład z minimum jednej sztuki zwanej momoko ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za komentarze i rady. Na pewno dam znać, jak coś zrobię z włosami tej Momoko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)