poniedziałek, 16 czerwca 2014

truskawki





Sezon truskawkowy ma się ku końcowi. A moje lalki mają plastikowe truskawki cały rok. W lodówce mojej barbie z dzieciństwa (którą postaram się za jakiś czas pokazać) znalazły mnóstwo 'produktów spożywczych' o nieograniczonym terminie przydatności.
 

7 komentarzy:

  1. Ile jedzenia! Aż zgłodniałam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapobiegliwa panienka, ma zapasy na zimę.

    OdpowiedzUsuń
  3. :) Sprytne dziewczę, ale gdy koczą się truskawki to znaczy, ze zaraz będą czereśnie i maliny :) chyba Twoja momoko będzie miała naprawdę dobrze zaopatrzoną spiżarnię jak zrobi jeszcze konfitury z malin i kompoty z czereśni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysłowa i zaradna! Świetne te drobne elementy!
    I bardzo szkoda, że kończą się truskawki! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Truskawki jak prawdziwe, dziwię się że dziewczyny są w stanie się powstrzymać, ja już bym je dawno spałaszowała:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Zapraszam ponownie! :-)